Gałązki, Grafika AI, Modraszka, Sikorka, Śnieg
Łóżko, Narzuta, Pokój, Kot, Fioletowa
Różowe, Pąki, Podium, Podświetlone, Kwiaty
Grafika AI, Cebulica syberyjska, Niebieskie, Kwiaty
Śnieg, Białe, Żółte, Krokusy
Zbliżenie, Biały, Kwiat, Kamelia
Kwiaty, Kryształy, Tulipany, Piwonia
Pąki, Kwiat, Różowy, Liście
Gałązka, Żółty, Ptak, Lasówka złotawa
Grafika AI, Kogut, Buty, Kurtka
Filiżanka, Balkon, Donice, Kwiaty
Storczyk kukawka, Jasnofioletowy, Kwiat
Łuk, Zachód słońca, Kwiaty, Kwiatowy, Kolorowe, Drzewa, Góry
Kawa, Kubek, Stokrotki, Grafika AI, Kwiaty, Bukiet
Ptaki, Dwa, Gałąź, Grafika AI, Czapki, Śnieg
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko.
Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co?! Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby.
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta, żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?
- On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony, ale zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby.